Bloog Wirtualna Polska
Jest 937 745 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

przenoszę się :)

środa, 21 marca 2012 13:47

Myslę, że po tylu latach powinnam zacząć od przeniesienia się, wszystko się zmieniło, ja się zmieniłam, funkcjonalność blogów się zmieniła....

 

jeżeli chcecie szukajcie mnie na domowe-pielesze.blogspot.com

 

Pozdrawiam!

 


komentarze (0) | dodaj komentarz

wiosna, wiosna, wiosna ach to ty

poniedziałek, 19 marca 2012 11:12

Za oknem wiosna, no prawie, gdbyby nie dzisiejszy wiatr byłoby super, choć weekend rozpieścił nas niesamowicie :)

Nawet udało mi się samochód wysprzątać w bluzce na krótki rękaw!

W poprzednią sobotę udało mi się w końcu posadzić trochę ziół i warzywek w donicach na parapet w kuchni, jak co roku posadziłam bazylię, mięte, szczypiorek, koperek i pietruszkę. Jakie było moje zdziwienie gdy już po kilku dniach zaczęły kiełkować pierwsze ziółka. Niestety nie mam coś szczęścia do mięty, w tamtym roku rosła bardzo słabo, może w tym roku się uda. Posadziłam również już czosnek różowy, groszek pachnący i smagliczkę. Nasadzenia będę robić co 3-4 tygodnie, żeby dłużej się cieszyć kwiatami. :)

A tak prezentuje się mój zielnik parapetowy:

 

 

ziółka, warzywka i nieodzowne kiełki!!

 

Wiosna zagościła również na innych parapetach domowych:

 

 

nawet grudnik zaczyna kwitnąć (zastanawiam się skąd ta nazwa, kwiatek mam od 4 lat i jeszcze ani razu w grudniu mi nie zakwitł...)

 

 

po cieżkiej pracy ;) była również chwilka na odpoczynek ;)

 

 

Pozdrawiam serdecznie i przy poniedziałku życzę miłego tygodnia!

 

 


komentarze (2) | dodaj komentarz

Candy! - Piękności do wygrania!

czwartek, 08 marca 2012 17:21

 

Zapraszam do "Anita się nudzi" na Candy!

 

Matkapolkasienudzi

 

 

Zapraszam również do Cat-arzyna!

 

Cat-arzyna

 

 

Zapraszam również do Ohhh, Deer!

 

 

Ohhh-deer!

 

 

Zapraszam do Alizee.

 

 

Alizee-domalizee

 



komentarze (1) | dodaj komentarz

słodki wpis o szybkiej babce :)

środa, 07 marca 2012 21:33

 

Wczoraj wieczorem zaparzyłam sobie kawkę, zajrzałam do szafki po jakieś ciasteczko do niej a tam pusto.. zaglądałam do wszystkich szafek w poszukiwaniu czegoś słodkiego, niestety wszystko się pokończyło i musiałam się ostro pilnować coby nie zjeść czekoladek Dominiśki.


Chodziłam, szukałam a nuż się gdzieś zapodziała jakaś czekoladka... widząc moje poczynania mąż stwierdził że ostatnio nic nie piekłam to i braki są...


No to pieke!


Szybka, prosta, może być na wielkanoc ;) znalazłam ją kiedys w sieci i po wypróbowaniu wpisałam do zeszytu, ZAWSZE się udaje, jest puszysta i smaczna.


Szybka babka

Składniki:

4 jajka

1 szklanka cukru

1 szklanka mąki pszennej

0,5 szklanki mąki ziemniaczanej

kostka margarynacukier waniliowy

1 łyżeczka proszku do pieczenia

(ulubiony aromat, kakao, rodzynki - co kto lubi)


A. Na poczatek wyjmuję margarynę z lodówki, do garnuszka i na gaz - niech się rozpuszcza. 

B. Ubijam jajka z cukrem i cukrem waniliowym. 

C. Dodaję przesiane mąki wraz z proszkiem do pieczenia i dalej ubijam.

D. Wlewam gorącą !!! margarynę i dalej miksuję.

E. Na koniec dodaję trochę aromatu (zawsze robiłam zwykłą a tym razem do połowy ciasta dodałam kakao)

F. Ciasto przelewam do wysmarowanej masłem i posypanej bułką tartą formy i piekę 30 min. w tem. 170 stopni (z termoobiegiem).


et voilà!


Nawet na drugi czy na trzeci dzień jest miękka i świeża, tylko czy wytrzyma tyle dni..... no nie wiem.... 

SMACZNEGO!

 


komentarze (1) | dodaj komentarz

kilka słów o tarasie...

czwartek, 01 marca 2012 13:42

Na wsi mieszkam już prawie 5 lat. Zaraz po ślubie wprowadziliśmy się do domu, który otrzymaliśmy w stanie surowym. Wymienilismy co mieliśmy wymienić, urządziliśmy go w 90% (zawsze coś się jeszcze znajdzie, później umieszczę kilka zdjęć wystroju), teraz przyszła pora na zagospodarowanie działki.

Na pierwszy rzut poszedł taras. Najbliżej domu... wg moich zamiarów będzie wiosenno-letnio-jesiennym przedłużeniem skromnego salonu a co za tym idzie, chcę go urządzić w kolorach jakie dominują w pokoju czyli ciemne drewno i wszelkie odcienie fioletu, różu, purpury.

Najbardziej brakuje mi wyjścia podwójnego na taras... niestety są pojedyńcze drzwi i okno, pod którym znajduje się grzejnik. Mozna było go przesunąć na inną ścianę i poszerzyć wyjście, ale jakoś się nie pomyślało w trakcie remontu. Chcieliśmy szybko wyremontować, żeby zaraz po "nocy poslubnej" ;) zamieszkać w swoim domu (nie wspomnę że spalismy na kocach, bo jeszcze nie zdąrzyli łózka dostarczyć, a potem dwa tygodnie patrzyliśmy się tylko na łózko bo trzeba było czekać na materac)... ach takie wspomnienia młodości :))

A co do tarasu... mąż wybudował go z kostki firmy Libet, postawił również konstrukcję z drewna... teraz przyszedł czas na moje aranżacje... Obecnie taras wyglada tak:

 

 

 

Oczywiście jest to kawałek tarasu. Zdjęcia zrobione jesienią 2011roku a na nich główną atrakcją jest moja córka Dominika i jej ulubione pluszaki z bajki. Wrzosy z doniczek zostały posadzone wzdłuż tarasu a miedzy nimi lampki solarne stoją.

 

Na razie jest tam tylko odremontowana ławka (oczywiście przez męża, choć ja też troche malowałam:)). Będzie jeszcze stół i donice (wszystko z drewna i wykonane przez męża). Żeby ktos mi nie zarzucił, że go chcę zamordować to dodam w kwestii usprawiedliwienia, że on na prawdę lubi taką dłubaninę (a najbardziej podoba mu się, że przy tej okazji musi zakupić sobie wszystkie niezbędne narzędzia do takich prac). Jeszcze nie mam pomysłu na daszek, nie chcę z pleksy ani gontu... może z materiału takiego jak robią markizy.... na boki od osłonięcia (taras południowy) od mocnego słońca będą wisiały rolety z maty wiklinowej (takie cos jak na zdjęciu 4 poniżej).

 

Teraz kilka zdjęć tarasów, których podoba mi się nastrój, wystrój i ogólnie charakter -znalezione gdzieś w internecie. Na ostatnim zdjęciu są kolory, jakie chcę mieć na tarasie... żółty tylko wymienię na mocniejszy pomarańczowy :)

 

 

 

 

 

 

W donicach znajdą się kwiaty. Kompletnie nie znam się na uprawie niczego, a co dopiero kwiatów, ale przecież kiedyś trzeba zacząć się uczyć. Na razie zacznę od tych kilku:

Od lewej: dzwonek brzoskwiniolistny, czosnek główkowaty, czosnek zwisły, oman wąskolistny, zawilec, babiana, czosnek rózowy i jastrzębiec pomarańczowy. Fiolety rozweseliłam trochę kolorem żółtym i pomarańczowym, bo takie zestawienie mi sie najbardziej podoba. Teraz ciekawe jak mi wyjdzie w kompozycji doniczkowej... okaże się....

 

 

Na dziś koniec. Moja mała przerwa (czyli drzemka popołudniowa córki) własnie się zakończyła.

 

 


komentarze (2) | dodaj komentarz

piątek, 18 maja 2012

Licznik odwiedzin:  66 068 (wersja testowa)